Małe przedsiębiorstwa upadają, likwidowane są miejsca pracy. Jak to jest możliwe, że nikogo to nie obchodzi. Nikogo.

Poniższy artykuł opisuje realną historię jednego z wielu przedsiębiorców. Nie był to wielki producent, ale mały przedsiębiorca, prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą od 2017 do 2022 r. Dalej nie dał rady.
Działalność polegała na sprzedaży różnych produktów, w większości były to akcesoria sportowe, rowerowe i motoryzacyjne. Część produktów pochodziła z Polski, inne importowane były z Chin, Anglii, USA. Szło ciężko. Z różnych powodów. Konta na platformach sprzedażowych, przetargi, handel na bazarach. O ile na bazarach sprzedaż wyglądała znośnie, o tyle na platformach ciężko było się przebić. O przetargach można zapomnieć, one chyba pisane były pod już wybranego dostawcę. Warunki jakie należało spełnić, albo specyfikacja była tak ustalona, że z góry zakładała kto ma wygrać w przetargu. No bo jak się z góry zakłada, że uchwyt do telefonu ma pasować do telefonu o szerokości od 47 do 112 mm, ma mieć możliwość montażu na szybie i kokpicie i powinien posiadać silikonowe okładziny … no to jak to rozumieć – specyfikacja z góry zakłada konkretny uchwyt.
Na platformach on-line też nie było lepiej. Ciekawie sprzedawały się pewne akcesoria sportowe. Owszem drogie bo za cenę 75,00 zł. Były drogie w zakupie, to i cena musiała być wysoka, by coś na tym zarobić. Importowane były od producenta z Chin. W pewnym momencie te same akcesoria pojawiły się u innego sprzedającego w cenie 43,00 zł. U opisywanego przedsiębiorcy sprzedaż spadła – nic dziwnego. Przedsiębiorca zainteresował się tym tematem. Skąd ten ktoś je kupuje, że jest w stanie zaoferować taką cenę w detalu.
Nasz opisywany przedsiębiorca zakupił ten produkt u tego sprzedawcy, licząc, że może wyczyta z etykiety, kodu EAN, kto jest producentem/importerem. I nie mylił się. Jednak po analizie okazało się, że nazwa importera na kodzie EAN jest wpisana z sufitu, zaś sam EAN … sprawdzony na stronie gepir.pl należy do firmy zajmującej się administracją. Tak, administracją. Nie było daleko – pojechał tam, by kupić u nich te produkty. I co się okazało ? Firma zrobiła wielkie oczy, że na opakowaniu jest ich EAN. Oni niczym takim nie handlują. Z drugiej strony po co firmie zajmującej się administracją kody EAN ? Jakaś ściema. Czyli nie wiadomo kto importuje, nie wiadomo w jakiej cenie. Konkurencja sprzedając ten produkt w cenie 43,00 zł … zakładając, że kupowali go u tego samego producenta w Chinach … na każdej transakcji tracili około 4,00 zł. Jaki sens ? A no taki, że jak domniemamy, każda taka sprzedaż służyła tylko jednemu celowi … uwiarogodnieniu źródła pochodzenia pieniędzy. Tak, tracili 4 zł, ale pozostałe środki były czyste i wyprane i można już je było legalnie inwestować dalej.
I jak z tym konkurować ? A potem z końcem 2022 roku okazało się, że składki ZUS pójdą w górę. wychodziło, że orientacyjnie od 2023 r. opłaty wyniosą 2000,00 zł za ZUS, 600,00 zł za obsługę księgową, 1700,00 zł za wynajem sklepu stacjonarnego. Razem 4.300,00 zł samych kosztów. Może informatyka takie koszty by nie zraziły, ale kiedy zarabia się 10-15 zł na transakcji, to ciężko jest zarobić i na siebie i na podatki. Nie każdy może być informatykiem. W kraju są potrzebni i oni i lekarze i osoby, które sprzątają tereny zielone i osoby, które wywożą codziennie śmieci spod naszych domów i tacy jak nasz przedsiębiorca, który dostarcza Wam uchwyty do telefonów. Nie każdy zarabia po 10.000 tys. miesięcznie. A podatki tego nie uwzględniają.
Opisywany przez nas przedsiębiorca zdecydował o zamknięciu działalności. Wiemy z rozmów z nim, że pracuje od ponad 30 lat, albo na etacie, albo u siebie. Nigdy nie był bezrobotny, nigdy nie korzystał z zasiłku, na zwolnieniu lekarskim był tylko 2x. A teraz kiedy nie dał rady i to nie z jego winy … zarejestrował się jako bezrobotny i co … dostał zasiłek w wysokości 1300.00 zł. 30 lat płacenia ZUS`u i co dostał … 1300,00 zł przez 6 miesięcy. Jak z tego żyć ? Jak się zorganizować na nowo ?
A wszystko dlatego, że kraj jest tak skorumpowany, że jest na to przyzwolenie. Myślimy, że to dobry trop dla KAS, tylko tutaj potrzebny byłby ktoś, kto zna branże tą, czy każdą inną, bo sama cena 43 zł za uchwyt niczym nie dziwi.
Innego znanego nam przedsiębiorcę, który prowadzi swój mały sklep spożywczy, tuż obok naszej siedziby, spotka chyba ten sam los … nie jest w stanie zaoferować klientom cen z Biedronki, czy Lidla.
Niewątpliwie opisany przypadek nie jest jednostkowy i dotyczy wielu małych przedsiębiorców. W 2022 r. zamknięto lub zawieszono ~ 493 tyś jednoosobowych przedsiębiorstw. To prawie 24% wzrost liczony rok do roku. Do Października 2023 r. z rynku zniknęło ~ 290 tyś działalności jednoosobowych. To blisko milion firm, milion firm przestało płacić podatki, bo jednak jakiś podatek płacili. Przestało płacić składki do ZUS, a to skutkuje obniżeniem ich przyszłej emerytury, jak i budżetem na wypłatę obecnych emerytur. Dodatkowo państwo zaczęło wypłacać im zasiłki. A zmniejszenie wpływów z podatków nie dotyczy tylko tych zamkniętych, czy zawieszonych działalności. Te firmy, przynajmniej w jakiejś części też coś kupowały, czy to gotowe produkty, czy półprodukty do swojej działalności. Skoro one przestały kupować, to inne firmy przestały sprzedawać, a tym samym ich płynność finansowa też spadła, też płacą mniejsze podatki, być może ze względu na niższe obroty muszą redukować też zatrudnienie a w skrajnych przypadkach również zamykać działalność. Gospodarka to naczynia połączone.
Może ktoś by się nad tym problemem pochylił. Może warto byłoby umożliwić tym firmom wznowienie działalności zwalniając je np. na okres roku z płacenia wysokich składek ZUS, pozostawiając tylko składki gwarantujące im opiekę medyczną w czasie choroby, czy wypadku. Gdyby takie decyzje zostały podjęte, skarb państwa zyskałby przychody z podatku dochodowego, a tak … wypłaca zasiłki i przyczynia się do wzrostu szarej strefy, bo ta ostatnia niewątpliwie będzie się w takiej sytuacji poszerzać.
